Komentarz dla Uncelek

Malowałem wiele różnych rzeczy, ale zawsze interesowali mnie ludzie. Przyciągało mnie portretowanie. Zastanawiałem się, dlaczego. Myślę, że wynika to z tego, jak postrzegam świat, jak postrzegam ludzi. Każda osoba, nawet ta pozornie odpychająca, jest odrębnym światem, który wraz z jej odejściem znika wraz z unikalnym sposobem patrzenia, odczuwania, myślenia… Sama świadomość jest czymś niezwykłym, zadziwiającym. Literatura science fiction również porusza czasem problem świadomości, który obecnie, wraz z pojawieniem się zaawansowanej sztucznej inteligencji, staje się przedmiotem publicznej debaty. Specjaliści zastanawiają się, czy sztuczna inteligencja będzie posiadała samoświadomość. Możliwe, że nawet bardzo zaawansowana sztuczna inteligencja, wielokrotnie przewyższająca ludzką inteligencję, nie osiągnie samoświadomości. Fakt, że my ją posiadamy, jest czymś niezwykłym. Jesteśmy niezwykli. Maluję swoje obrazy w taki sposób, aby pokazać tę niezwykłość, ponieważ sama twarz jej nie oddaje. Potrzebny jest kolor, aby pokazać tę tajemnicę. Potrzebne są różne plamy, linie itp. Same rysy twarzy nie wystarczą.

To, co mówimy i robimy, raczej nas trywializuje, niż pokazuje światu zewnętrznemu. Nie wiemy, jak się komunikować ani jak „czytać” innych. Kiedy sięgamy po dobrą książkę, jesteśmy zafascynowani stworzonym światem i myślimy sobie, że autor musi mieć niesamowity świat wewnętrzny. A jednak w tej książce pokazał tylko niewielki fragment siebie. A co z ludźmi, którzy nie mają tego daru? Nie możemy ich poznać z tej strony. Poznamy ich tylko po tym, co mówią i co robią. A to przecież tylko zasłona dymna.

Podobne wpisy