tekst do wystawy „Popatrz na mnie”

Tytuł tej wystawy jest jednocześnie zaproszeniem i wezwaniem. Popatrz na mnie — to nie tylko prośba o uwagę, ale i pragnienie bycia naprawdę dostrzeżonym. Współczesny świat uczy nas patrzenia powierzchownego, szybkiego, przelotnego. A przecież w głębi serca wszyscy chcemy być zauważeni tacy, jacy jesteśmy naprawdę — z naszym wnętrzem, bólem, siłą, czułością.

Zagłębiając się w naturę ludzką, przy każdym cyklu malarskim odkrywam inne wartości, inne napięcia. Tym razem podczas procesu malowania, spod kolejnych warstw farby, zaczęła się przebijać przede wszystkim Godność. Cicha, niedostrzeżona, ale głęboko obecna w każdym człowieku, jest ostatnio stałym refrenem moich obrazów. Widać ją w spojrzeniach bohaterów moich obrazów. Godność, która domaga się uznania i szacunku, nawet jeśli nie krzyczy.

Moje malarstwo rodzi się z empatii. Ze współodczuwania. Staram się wejść w świat drugiego człowieka nie po to, by go ocenić, ale by go zrozumieć, by być blisko. Postaci, które pojawiają się na obrazach, są dla mnie czymś więcej niż modelami — to figury pewnych stanów, nastrojów, przeżyć. Często przypominają aktorów odgrywających role, które niosą w sobie uniwersalne historie — takie, które mogą wydarzać się tuż obok nas, a których często nie zauważamy.

Ta wystawa to nie tylko prezentacja obrazów. To próba spotkania — z człowiekiem, z jego historią, z tym, co w nim kruche i silne jednocześnie. Jeśli uda się chociaż na chwilę zatrzymać spojrzenie i otworzyć się na to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka, to znaczy, że ta opowieść znalazła swojego odbiorcę.

Podobne wpisy